Puni- whisky prosto z Włoch

Włochy z pewnością zajmują wyjątkowe miejsce pośród światowych kreatorów trendów, zarówno w modzie, wyposażeniu wnętrz, architekturze. Jak sami zwykli mówić, zawdzięczają to większej wyobraźni oraz umiejętności mediacji pomiędzy przeszłością a przyszłością. Wszystkim nam znany jest włoski wpływ na światowe wzornictwo, z którego wyłoniło się znane wszystkim motto: „ Made in Italy”.

Kraj ten zapisał się także na dobre w projektowaniu samochodów, z których wiele posiadło status symbolu perfekcji i luksusu.

Któż bowiem nie chciałby zostać posiadaczem Ferrari czy Lamborghini, lub chociażby zasiąść za kierownicą na godzinkę.

 

Nie może zatem dziwić kolejna włoska próba, tym razem w świecie whisky. Skoro jej konsumpcja od lat wzrasta na świecie, skoro whisky stała się kolekcjonerska, skoro jest inwestycją alternatywną , skoro wreszcie produkowana jest na wszystkich kontynentach, dlaczego nie miałaby być tworzona także we Włoszech.

 

Tak też się stało dosyć niedawno, kiedy to w 2012 roku ruszyła produkcja whisky w destylarni PUNI, zlokalizowanej we włoskich Alpach, w południowym Tyrolu.

 

W pobliżu destylarni przepływa rzeka o tej samej nazwie, stąd pomysł na PUNI, chociaż woda do produkcji whisky czerpana jest ze strumienia o nazwie Stelvio, znajdującego się na terenie Parku Narodowego.

 

Znalazłem przynajmniej dwie rzeczy, które wyróżniają destylarnię PUNI spośród wszystkich innych. Po pierwsze jest to projekt czy design destylarni, a konkretnie trzynastometrowej wysokości kostka wykonana z czerwonej cegły, która odzwierciedla harmonię pomiędzy tradycją a nowoczesnością, będąc nowoczesną, elegancką i dość śmiałą. Przykuwający wzrok projekt zewnętrzny zainspirowany został tradycyjnym stylem okien w oborach,  spotykanych w regionie.

Druga rzecz to receptura: PUNI korzysta z trzech różnych zbóż ( jęczmienia, pszenicy i żyta) , słodowanych indywidualnie i łączonych dopiero przed procesem zacierania.

Każde ze zbóż w zamyśle właścicieli ma dołożyć coś „ swojego” , tworząc whisky bardziej zróżnicowaną smakowo. Pszenica dodaje bowiem słodyczy, żyto pikanterii, czyniąc całość bardziej  głęboką i pełną.

 

W zeszłym roku postanowiono stworzyć także whisky, bazującą w 100% na słodzie jęczmiennym, której premiera planowana jest na 2019 rok.

 

Roczna produkcja na poziomie niecałych 100 tysięcy litrów alkoholu, czyni ją wyjątkowo małą, stąd dostępność whisky PUNI jest bardzo ograniczona, szczególnie, że miejscowy, włoski klient stoi dla właścicieli na pierwszym miejscu.

 

Każda destylarnia to potężna inwestycja, biorąc pod uwagę wymóg trzyletniej maturacji w dębowych beczkach, w trakcie której nic nie można sprzedać, a koszty codziennej obsługi trzeba ponosić. Stąd na rynku jako pierwsze pojawiły się młode, trzyletnie wersje whisky PUNI, pierwsza to NOVA, pochodząca z beczek po Bourbonie, finiszowana w beczkach „ virgin oak” z francuskiego dębu oraz ALBA, dojrzewająca trzy lata w beczkach po włoskim, wzmacnianym winie Marsala, wykonanych z sycylijskiego dębu, a finiszowana w beczkach po dymnej whisky, sprowadzonych z wyspy Islay.

 

Do Polski w niewielkiej ilości trafiła także trzecia z nich, limitowana do 3000 butelek PUNI NERO, która spędziła 3 lata w beczkach z francuskiego dębu, w których uprzednio spoczywało czerwone, włoskie wino Pinot Nero.

 

Próbowałem wszystkie trzy, każda z nich zupełnie odmienna od pozostałych, każdą trzeba spróbować. NOVA to whisky pełna słodyczy z elementami pikantnych przypraw, ALBA to bogata w owocowe aromaty whisky, z delikatną nutą dymnych niuansów, wreszcie trzecia NERO ewidentnie pełna owoców leśnych, nawiązuje do winnej beczki, w której dojrzewała.

A jak nowość z Włoch ocenił świat ? Na międzynarodowym konkursie San Francisco World Spirits Competition, obydwie wersje PUNI zgarnęły najwyższe trofeum „ Double Gold”. Co w tym wypadku oznacza zdobycie Double Gold ? otóż aby zdobyć takie trofeum, wszyscy sędziowie  anonimowo muszą jednogłośnie wskazać na produkt i uznać go za najwyższej jakości, zatem Double Gold oznacza tytuł najlepszy z najlepszych.

 

Warto również na koniec wspomnieć o wyjątkowym kształcie butelki ( design z pewnością włoski), przypominającym kocioł destylacyjny , tzw. alembik.

Na kolejnych zawodach World Whiskies Awards, odbywających się po przeciwnej stronie oceanu, w Londynie w 2016 roku, PUNI whisky otrzymała również najwyższą nagrodę za projekt opakowania World’s Best Design.

 

Czy można w związku z tym przejść obok PUNI whisky i pozostawić ją niezauważoną…. zdecydowanie nie, szczególnie biorąc pod uwagę jej ograniczoną dostępność.

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *